Kazanie: Gniew 30.11.2018

Drodzy wierni!
Błogosławiony Ebû Hüreyre (oby był miły Panu) opowiada w szlachetnym hadisie, który nam przekazał, następują historię: Pewien człowiek poprosił swego czasu Bożego Posłańca: „udziel mi pouczenıa!”. Prorok odparł mu „nie złość się i nie unoś się gniewem”. Na takie dictum człowiek ów poprosił Czcigodnego Proroka o radę raz jeszcze, i jeszcze, i jeszcze. Ten zaś za każdym razem odpowiadał: „nie złość się!”

Jak wiadomo „złość” może oznaczać bardzo wiele rzeczy: gniew, furię, nadmierne rozgorączkowanie, ekscytację zemstą w obliczu niepomyślnych dla nas wydarzeń, czy agresję. W gruncie rzeczy uczucie to, jeśli nie jest używane w złych celach, może być siłą odporową i zapobiegawczą przydatną w radzeniu sobie z potencjalnymi zewnętrznymi atakami. Wielki Bóg obdarzył człowieka uczuciem złości, by potrafił on zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Złość jest jednym z najsłabszych ogniw ludzkiej natury. Niewiele jest osób potrafiących nawet w zetknięciu z grubiańskim zachowaniem pod swoim adresem wykazać się wielkodusznością i łatwo zrównoważyć uczucie złości, a czyniąc to ustrzec się popadnięcia w skrajność i skupić się na celu. Odniesienie w tej kwestii sukcesu związane jest z siłą woli i wymaga wiele wysiłku. W zasadzie stan złości to stan przejściowego zamroczenia. Dlatego, że nadmierna złość jest katastrofą dla umysłu. W pełni świadomą istotę potrafi zamienić w szaleńca i krwiożerczą bestię, gdyż gniew sprawia, że rozum i świadomość zastąpione zostają niekontrolowaną falą emocji i podnieceniem. Wyrzuca nas poza granice człowieczeństwa. Z tego względu nasz Prorok (pokój z nim) powiedział co następuje: „człowiek silny to nie zapaśnik, którego plecy nigdy nie dotykają maty (zawsze potrafiący przemóc swojego przeciwnika). Prawdziwie silny jest ten, kto złoszcząc się potrafi pokonać swoje wewnętrzne zło. Kto umie zapanować nad sobą w chwili gniewu”.

W tej sytuacji osoba prawdziwie wierząca nakierowuje swoją złość przeciwko temu, co nie jest miłe Bogu. Winna gniewać się na podszepty Złego i naprowadzać swoje zachowania na drogę prawości. Często kontrolować sama siebie i, jeśli jej złość nie służy Bogu – jeśli nosi choć ślad złych intencji – potrafić zamilknąć, ukoić swoja furię, uspokoić się i wybaczyć.

Drodzy bracia i siostry!
Umiejętność stłumienia złości i zachowywania się w sposób pełen dobroci to postawa możliwa do wcielenia w życie tylko dzięki ciężkiej pracy na rzecz rozwoju silnej woli. Skoro Bóg, stwarzając człowieka dał mu wolna wolę, to postępowanie na wzór innych istot żywych, wykorzystywanie kłów i pazurów w celu wywarcia na kimś zemsty, należy traktować jako brak szacunku dla swojej pozycji i natury.

Prezentowanie postawy licującej ze swoją naturą i świadczącej o silnej woli nawet w chwilach, gdy podjudzeni przez innych ludzi dajemy się opanować gniewowi i wyzwolone zostają nasze tendencje do złego, jest zjawiskiem, które można postrzegać w kategoriach „modlitwy przeciwstawienia się”. Oznacza to, że człowiek, nawet kiedy kipi gniewem, nie popuszcza wodzy swoim złym skłonnościom i pełen jest cierpliwości. Później zaś powstaje na nogi nakierowując swój umysł na inne skojarzenia i robi co w jego mocy, by zapomnieć o powodach swojego gniewu. Jeśli jest w stanie wybaczyć swoim adwersarzom i powiedzieć sobie „niech Bóg odpuści tak im, jak i mi”, to ma ogromną zasługę przed Bogiem, tak jak ten kto cierpliwie znosi choroby, tragedie i klęski.

Nasz Prorok w kwestii panowania nad złością, ostrzegał nas takimi słowy: „Jeśli kto z was się rozgniewa, niech natychmiast zamilknie!”. W stanie wzburzenia mówi się często tak podłe rzeczy, że potem do końca życia męczą człowieka wyrzuty sumienia. Z tego powodu jedną z najroztropniejszych rzeczy, jakie można zrobić podczas napadu złości, jest zachowanie milczenia. Co więcej, jedną z rzeczy, które mogą być dla nas źródłem ukojenia, gdy w naszym życiu duchowym pojawia się jakieś strapienie, jest nastawienie psychiczne i zmiana sytuacji. Według psychologów, najlepszym sposobem na odzyskanie sił i zrzucenie z ramion brzemienia problemów jest zmiana swojej sytuacji i podejścia. Radę Proroka „jeśli ktoś z was rozzłości się stojąc, niech usiądzie. Jeśli złość mu przejdzie, to wspaniale, jeśli nie – niech się położy” można rozpatrywać właśnie z tej perspektywy. Jeżeli zmiana taka jak milczenie, usiądnięcie czy położenie się nie wystarczy do stłumienia złości, należy natychmiast pobiec, by dokonać abdestu. Nasz prorok powiedział, że „gniew pochodzi od szatana, a szatan został stworzony z ognia. Ogień zaś można ugasić tylko wodą. A zatem jeśli kto z was się rozzłości, niech dokona abdestu.” Jednym z powodów, dla których w chwili gniewu zaleca się rytualne obmycie, jest zapewnienie wspomnianej wyżej zmiany swojej sytuacji i podejścia. Na koniec namaz, który jest jedyną drogą na oderwanie się od złych słów i waśni tego świata, jest też jedną z czynności, które nasz Prorok doradza, jako sposób na ugaszenie gniewu: „Dwa rekaty namazu są lekarstwem na wszelką złość i wrzaskliwe kłótnie”.

Podsumowując, człowiek wierzący powinien kochać dla Boga, nienawidzić dla Boga i dla Boga wydawać wyroki. Osoba wierząca musi uważać na co i w jakim stopniu się złości. Jest oczywiste, jak bardzo podłą i diabelską sprawą jest gniew osób, rozpętujących burzę z powodu kwestii błahych i związanych tylko z nimi samymi. A prawda jest taka, że w celu uzyskania prawdziwej czystości serca trzeba porzucić wszystko, co wiąże się ze skłonnościami do zła.

Niech Wielki Bóg uczyni nas jednymi z jego sług, którzy na wywołujące napięcie zdarzenia z naszego otoczenia potrafią patrzeć z perspektywy szukania tego, co w ludziach najlepsze i nie unoszących się niepotrzebnym gniewem!

Powodzenia!

Bir cevap yazın

E-posta hesabınız yayımlanmayacak. Gerekli alanlar * ile işaretlenmişlerdir