Kazanie: Niepokój O Przyszłość 04.01.2019

Drodzy wierni,

„Niepokój o przyszłość” oznaczający myślenie o przyszłości, starania celem zabezpieczenia jej, ciekawość dotyczącą możliwych przyszłych zdarzeń, strach a nawet cierpienie spowodowane wizjami ewentualnych nieszczęść to sprawa dotycząca – w mniejszym lub większym stopniu – każdego człowieka. Jest to jedna z wielu rzeczy – takich jak ciekawość, dyskusje, ambicja i upór – które zostały dane człowiekowi, by mógł z większą łatwością zajmować się sprawami wieczności.

Odczucie to ma na celu ułatwienie człowiekowi nakierowywania myśli na życie wieczne, a wysiłków na zdobycie miejsca w raju, a zatem również odpowiednio na obawę przed piekłem i uniknięcie pośmiertnych męczarni. Niestety większość ludzi zajmuje się raczej o wiele krótszą perspektywą czasową: dniem jutrzejszym, przyszłym tygodniem, miesiącem, rokiem, dziesięcioleciem… To na nich skupiają swoją uwagę tak jakby mieli żyć wiecznie i całą swoją refleksje nad przyszłością poświęcają sprawom doczesnym. Zadają sobie zazwyczaj pytania takie jak: „co będę robił jutro?”, „jaki ukończę uniwersytet?”, „jaki zawód będę wykonywał po szkole?”, „w jakiej instytucji znajdę zatrudnienie?”, „czy za dziesięć lat będzie mnie stać na kupno mieszkania?”, „gdzie będę mieszkał na emeryturze?”, „kto się mną zajmie, gdy moje dziecko weźmie ślub? Co wtedy włożę do garnka?”

Tak, wszyscy w większym lub mniejszym stopniu przejmujemy się przyszłością, ale u niektórych przybiera to postać chorobliwą. Zdarzają się osoby, które całkowicie zatracają się w rozmyślaniach nad tym, jak tu się utrzymać, tak jakby zapomniały, że nasz chleb powszedni zsyła nam Bóg. Obchodzi ich tylko ciułanie grosza za groszem, które pozwoliłoby im przetrwać choć kilka lat, choć kilka miesięcy. Nie przychodzi im do głowy, że Bóg który stworzył świat, daje nam także środki do utrzymania się. Snują rozważania dotyczące kolejnych lat w sytuacji, gdy nie mamy nawet pewności, że dotrwamy do następnego dnia. Po prawdzie, ze względu na fakt iż jesteśmy więźniami myślenia przyczynowo-skutkowego, w kwestiach wymagających ustanawianie bodźców przyczynowych oraz planowania i przewidywania postępowanie zgodne pewnym ustalonym porządkiem na podstawie obserwacji świata jest rzeczą naturalną i nie ma innej możliwości. Jednakowoż trwonienie całości uczucia niepokoju na kwestie przyszłości doczesnej, tak jakby nie ufało się zapewnieniom Wielkiego Boga, że zapewni byt wszystkim żywym stworzeniom, jest niewłaściwe. Stoi to w sprzeczności z rozumieniem zawierzenia, które zdecydowanie powinno cechować każdego wierzącego człowieka.

Drodzy bracia i siostry!

Sprawą, nad którą naprawdę należy się zastanawiać i którą trzeba się przejmować jest życie wieczne. Albowiem szczęście na tamtym świecie bynajmniej nie jest zagwarantowane. Jak to ujął błogosławiony Usman „zamartwianie się przyszłością na tym świecie sprowadza mrok na serce. Przejmowanie się życiem wiecznym je rozświetla”.

Jednym z najważniejszych powodów sprawiających, że ludzie mają tendencję do traktowania niepokoju o przyszłość tak, jakby ograniczony był tylko do życia doczesnego, jest „żądza nieśmiertelności”. Oznacza ona przywiązanie do świata doczesnego tak, jakby nigdy nie miało się umrzeć; ciągłą pogoń za mrzonką, że życie nigdy się nie skończy, że zawsze coś będzie nas jeszcze czekać. Tak, żądza nieśmiertelności jest jednym z niebezpieczeństw, przed którymi przestrzega nasz nas Prorok, gdy naucza, że „cztery są oznaki wieszczące nieszczęście i rozczarowania: zaślepienie oczu, zamroczenie serca, żądza nieśmiertelności i pożądliwość świata”. Innym razem słowami „nawet gdy człowiek się zestarzeje, dwie skłonności pozostają w nim młode: jedna to miłość świata a druga – żądza nieśmiertelności” zwracał też uwagę na to, że ludziom nigdy nie jest dość a zła część naszej natury nigdy nie nasyci się tym, czym kusi nas świat. Błogosławiony Ali przekazuje nam, iż Prorok (pokój z Nim) powiedział też: „Najbardziej ze wszystkiego boję się, że ulegniecie podszeptom swych złych skłonności i żądzy nieśmiertelności. Uleganie swoim złym skłonnościom odrywa nas od prawdy, a żądza nieśmiertelności sprawia, ze zapominamy o życiu wiecznym”. Sam Ali z kolei słowami: „dziś działamy, nie znając miary. Jutro poznamy miarę, nie mogąc nic zdziałać!” przestrzega wiernych przed żądzą nieśmiertelności i pokazuje, w którą stronę powinien kierować się niepokój o przyszłość.

Krótko mówiąc, niepokój o przyszłość – jeśli właściwie ukierunkowany – jest bardzo cennym narzędziem, które ułatwia osiągnięcie szczęścia w wieczności. Tylko właściwe korzystanie z niego może pozwolić na zdobycie wiecznych cudów, nagród i błogosławieństw, których ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało ani rozum nie jest w stanie pojąć. Patrząc z tej perspektywy, człowiek wierzący nie powinien łamać sobie głowy nad tym, co stanie się w ciągu pięćdziesięciu, sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu lat jego życia, z których większość pełna będzie różnych zmartwień. Winien raczej skupić się na z pozoru odległej, lecz tak naprawdę niezwykle bliskiej perspektywie przyszłości wiecznej i w ten sposób jak najrychlej nakierować swoje życie na właściwe tory.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *